Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 pytanie do starszych roczników ;)
kiedy najlepiej zaczac powtarzac do egzaminu z anatomii?
jakie sa/byly wasze sposoby na ogarniecie tego wszystkiego?(wiem, kazdy ma swoj, ale moze ktorys i mi podpasuje)
z czego powtarzac/uczyc sie do niego?(bo czasem mam wrazenie, ze jak czytam jakis preparat to jakbym czytala o tym po raz pierwszy ;D)
na nauke do anatomii trzeba miec z miesiac- bo noge czy reke w 2 dni sie powtorzy, ale z glowa moze byc juz ciezko;) ja np nie robilam oddzielnie osteologii tylko przy konkretnym preparacie powtarzalam odpowiednie elementy. wtedy wszystko zaczelo mi sie ukladac w logiczna calosc;)
mniej wiecej wychodzi miesiac.... mi tam osobiscie najgorze szla reka inoga.... bo to bylo dawno... caly II sem mialem dosc dobrze przyswojony :D glowe z bochenka takze.... ale byly rzeczy ktorych nie ruszalem w calosci...np mozgu czy oka ucha ;)
Idź lepiej na balety a nie zajmujesz sobie głowę anatomią w marcu. Mi wystarczyły 2 tygodnie przed i dostałem 5. Anatomia jest łatwa. Ogarnij dobrze 1500. A jak na razie to zajmij się zaliczaniem poszczególnych kół. Pozdrawiam
okej. zostal tydzien do testu. jak proponujecie zagospodarowac ten czas?
jak sie sprawa miala w tamtym roku? ile osob zdalo test? jaki byl prog? ile ostatecznie przeszlo na drugi rok/ilu odpadlo?
z gory dzieki za kazda rzetelna informacje/wskazowke. ;-)
ogólnie najlepiej to robic testy z 1500, w koncu drugiej anatomii sie nie wymyśli. jeśli chodzi o lek to próg w tamtym roku wynosił chyba 63/120, I termin zdało ok 60% roku, na drugim było o jedną grupę dziekańską mniej czyli 25-28 osób (ale trzeba wziac pod uwage powtarzających 2 rok)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum